>  >

FILMÓW W BAZIE 81 069 W POCZEKALNI 48 312

65

Straż miejska vs sprzedawca truskawek

Dodany 22.07.2009, 10:58 przez maciek_jason

Ranking:5| Kategoria: Ciekawostki | Komentarze: 67 | Wyświetleń: 79139 | Tagi: (pokaż tagi)straż miejska truskawki handel afera

Komentarze (67)

0 spoonpl 22.11.2010, godz. 20.32

powinni mu pokazowo wpier... pościć i by było poszanowanie dla munduru a nie z jakimś pajacem się meczą a baby z Greenpeace z tyłu drą japę

0 admiralsuchy 21.11.2010, godz. 21.20

co to za muza w tle??:D

0 Makiavel06 21.11.2010, godz. 19.51

a wogole ma taki zabawny głos że mogłby zarabiac podkładając głos w kreskówkach:P

0 Makiavel06 21.11.2010, godz. 19.40

Gdzie oni tu siły użyli, czubowi odbiło to musieli uspokoić, ja widzę tu tylko jak go trzymają, a on sie rzuca jak żyd po pustym sklepie, dobrze chłopaki zrobili, powinni jeszczę ta babę w okularach spałowac, co darła ryja

0 misiekzwrocka 21.11.2010, godz. 10.12

Fakt Faktem że gdyby nie Straż Miejska i zakazy byśmy mieli na ulicach jeden wielki stragan jakw w Turcji w Stambule . Smrud Brud I ubustwo to nie jest Państwo 21 w. Zakaz to zakaz

0 tihomax 29.07.2009, godz. 23.21

kaczor masz racje. zrobcie jedno wielkie targowisko. bedzie jeden koło drugiego stał i nie bedzie jak chodzic. I załoze sie ze odrazu by ludzie dzwonili na polcie ze w miescu niedozwolonym tos sprzedaje i nie ma przejscia. takie bydło mieszka w naszym kraju ze jedyne co potrafi to gebe drzec. i najlepiej po policji przy swiadkach bo taki ci nie odda.

0 kaczor_howard 27.07.2009, godz. 13.57

urodziłem się w normalnej rodzinie chyba w przeciwieństwie do ciebie skoro masz z tego powodu kompleksy;] Gdyby puścili wolno tego kolesia to na drugi dzień w tym miejscu stałoby 5 takich sprzedawców i wtedy na prawdę byłby problem. Nic nie myślicie...

0 luki66 27.07.2009, godz. 13.35

ty kaczor howard nie filozofuj co urodziles sie w bogatej rodzinie ze tak hugo palisz palancie

0 kaczor_howard 27.07.2009, godz. 13.15

Zakaz to zakaz. Poczytajcie kodeks to się dowiecie, że za nielegalne (czyt. bez zezwolenia) handlowanie w miejscu publicznym grozi kara pieniężna i konfiskata towaru. Straż miejska w tym wypadku wykonywała zwykłą procedurę i nawet się za bardzo z gościem nie szarpała, a ten odwalał szopkę że nie wiadomo co mu robią, że gestapowcy itp. Ch... mnie obchodzi że nie ma za co żyć, wielu ludzi jest w podobnej sytuacji. Wystarczyło postarać się o pozwolenie a nie rozwalać się na dziko wiedząc jakie będą tego konsekwencje.

0 Kuczu_X 27.07.2009, godz. 12.17

ehhh ta polska brak mi slow....

zamknij

Podaj swój login i hasło aby zalogować się do serwisu.
Po zalogowaniu reklamy zostaną wyłączone.